ciag dalszy relacji z agronautyki, teraz w ramach nowego zycia na swoim
RSS
wtorek, 16 września 2008
winda
Jakos tak zdolowany jestem. Postanowilem sobie poprawic nastroj metoda oglupiania. Czyli polskim kinem akcji.
Ten kawalek zdecydowanie ubawil mnie do lez:
Ale ten to rozwalil mnie kompletnie: 
Odkrylem bowiem moja nowa pasje. Jutro jade do sklepu po wiertla...
20:23, scibor1
Link Dodaj komentarz »
kto sieje wiatr...

...ten zbierza burze - to chyba takie przeslanie dla matki moich dzieci, wysnute na podstawie wczorajszej rozmowy na gg.

Ale ja nie o tym. Zasialem dzis zyto. Caly dzien mi to zajelo. No dobra, od 9tej do 18tej. Z przerwa na obiad. Robota jest to meczaca, zwlaszcza jak sie cos upierdoli w pozyczonym siewniku i trzeba naprawic zanim sie odda. Ale ja nie o tym. Poraza mnie a-sens tej pracy: sieje zboze, ktore jest mi niepotrzebne i ktorego nie bede mogl sprzedac, bo nikt tego nie skupuje. O co tutaj, kurde, chodzi?

18:13, scibor1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 września 2008
dzien dobroci dla motocykla...

...sobie dzis zrobilem. Zamontowalem przednie kolo z wymieniona opona i wymienilem lancuch. Relaksacyjnie odbylem kilka jazd testowych autostrada na Janikowo. Jest niezle. Co nie zmienia faktu ze zygzak nadal na sprzedaz, ale chyba dopiero na wiosne. Bo teraz brak zainteresowania.

Z ciekawostek z gumna i okolic to udalo mi sie calkiem sprytnie zmiazdzyc sobie palec przy pomocy pily spalinowej. Ten sam, ktory od jakiegos czasu sluzy mi za cel dla siekiery. Poza tym szokujacych nowin brak.

20:40, scibor1
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 września 2008
jesienna depresja motocyklisty
Tak mnie naszlo, wspominki z dawnych lat. 
Moze dlatego, ze wczoraj w lesie znow zmasakrowalem sobie palec? A potem bylem zbyt chory, zeby rabac czy zwozic drewno. Ale nie na tyle, by nie zdjac przedniego kola z zygzaka;). Dzis wymiana opony.
08:41, scibor1
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 września 2008
wydymany przez kosmitow

Wyoralem w polu artefakt. Poczatkowo myslalem, ze to kamien. Duzy. No to trzeba go z pola zabrac, coby nie bruzdzil, bo od tego sie bruzdy robia. Ciezki dziwnie, jak nie kamien... Zelastwo jakies? Wygladalo toto tak:

i rewers:

Skad sie takie zelastwo bierze na polu? Z nieba spadlo, czy co?? Zaraz, zaraz... z nieba? Z NIEBA!!! To moze byc meteoryt!

Umylem to cudo, zeby blizej sie przyjzec:

i rewers:

No i zblizenie, ktore rozwialo moje mrzonki o gigantycznej kasie za 10cio kilogramowego goscia zza swiatow:

Zaden meteoryt nie ma dziur po wydostajacych sie ze srodka gazach. Poniewaz nie ma tu nigdzie huty, ani chybi jest to odpad z jakiejs dymarki do wytopu zelaza. Czuje sie wydymany. Przez kosmitow:/

13:55, scibor1
Link Komentarze (1) »
1 ... 61 , 62