ciag dalszy relacji z agronautyki, teraz w ramach nowego zycia na swoim
Blog > Komentarze do wpisu
karetka z sianem

No z tego, co się dzieje, to niewiele nadaje się do opisywania. Cenzura nade mną siedzi;) A z tego co można, to niewiele... Ot, przy okazji migracji krowiszonów zdarzyło mi się wydoić Lolę:

 

 

Mleko, cóż, nie przypomina tego czegoś ze sklepu. No chyba, że dolejemy jakieś 50% wody i zrobimy kakao. Na ciepło;P

Zeby krowa dała mleko, musi być dorosła. Żeby dorosła, musi jeść. Żeby jeść, trzeba jej zawieźć siano. Najlepiej sianowozem, z ponad godzinnym postojem pod szpitalem w Bartoszycach:

 

 

Stanąłem tak na niemal pustym parkingu w niedzielę, ktoś przyuważył i dziś nie było ani jednego wolnego miejsca. Ani chybi zjechali się widzowie i czekali na powtórkę. Ale powtórka z sianem dopiero jutro i już nie będę szukał miejsca pod szpitalem. Przez jakiś miesiąc;)))

poniedziałek, 07 listopada 2011, scibor1

Polecane wpisy

  • koniec bloga

    Zimowo się zrobiło. Krowiszony dostały baloty: Szkoty oczywiście też, niestety nie udało mi się cyknąć Apisa podrzucającego balota na rogach;p Sfrajerowałem

  • gaźnik do szafy

    Jako, że zima idzie, trzeba pomyśleć o ogrzewaniu. Jako, że ma być ekonomicznie i dla siebie, nie musi być ładnie, ma działać i ma być z tego co pod ręką. Trzeb

  • radość picia

    Na imprezie wczoraj byłem. Tak bez okazji, no chyba żeby Dziady pod to podciągnąć. No i standardowo odmówiłem picia trunków mocniejszych. Ale swojskiego wina ni