ciag dalszy relacji z agronautyki, teraz w ramach nowego zycia na swoim
Blog > Komentarze do wpisu
(u)rodziny

No więc u młodej na urodzinach byłem. Droga "tam" bez fajerwerków, pomijając wszechobecne roboty drogowe. Na miejscu trzeba było zrobić dobrą Minę do złej gry...

 

 

Ważne, że dzieciaki się cieszyły:

 

 

Podtrzymałem im ten nastrój zabierając najpierw do kina...

 

 

...a następnie do dziadków, gdzie zostaliśmy na noc. No i poinformowałem rodzinkę o zaistnieniu Gwiazdy Podwójnej;)

 

Na drugi dzień powrót skrótami. Dało się zauważyć wiatraki Made in China:

 

 

Podkusiło mnie skorzystać z GPSu, wszak jechałem tym skrótem po raz pierwszy. I na GPS ostatni - jak już koła zabuksowały na piaszczystej leśnej drodze, wróciłem na asfalt i kierując się intuicją i zdrowym rozsądkiem, dojechałem do Paliów...

 

 

Dziecko mi rośnie;P Potem już tylko żabi skok przez pół Polski do domu. I po urodzinach. Młoda zadowolona, to najważniejsze.

poniedziałek, 17 października 2011, scibor1

Polecane wpisy

  • koniec bloga

    Zimowo się zrobiło. Krowiszony dostały baloty: Szkoty oczywiście też, niestety nie udało mi się cyknąć Apisa podrzucającego balota na rogach;p Sfrajerowałem

  • gaźnik do szafy

    Jako, że zima idzie, trzeba pomyśleć o ogrzewaniu. Jako, że ma być ekonomicznie i dla siebie, nie musi być ładnie, ma działać i ma być z tego co pod ręką. Trzeb

  • siłom i godnościom...

    osobistom się to zamontowało: No wysoko było, więc i siły, i godności trzeba było sporo: Bydlę ważyło ze 130kg, na dwie osoby sporo, na szczęście inwestor ws